Uroczystość przekazania repliki sztandaru bojowego żołnierzy AK
- Szczegóły
- Utworzono: sobota, 14, maj 2022 19:25
Uroczystość przekazania repliki sztandaru bojowego żołnierzy AK I Liceum Ogólnokształcącemu im. Adama Mickiewicza w Kolnie.
W piątek 22 kwietnia w I Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza w Kolnie odbyła się uroczystość przekazania repliki sztandaru bojowego żołnierzy AK Ziemi Kolneńskiej. Wykonana replika ma na celu upamiętnienie i docenienie żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego ZWZ, a później AK w Kolnie, którzy walczyli o niepodległość Polski. Replika powstała na wzór sztandaru wykonanego podczas okupacji niemieckiej na przełomie 1941 i 1942 r. Sztandar Związku Walki Zbrojnej rejonu Kolno kryptonim „Śmiałowo” został przekazany organom bezpieczeństwa w 1947 r. Wcześniej był przechowywany w zakonspirowanej skrytce u Państwa Milewskich. Miał czekać na tak zwane lepsze czasy. Do dziś nie ma informacji na temat dalszych jego losów.
– Cieszy mnie, że udało nam się spotkać w tak licznym i zacnym gronie – mówi dyrektor kolneńskiego Ogólniaka i równocześnie porucznik Wojska Polskiego Zdzisław Śliwecki.– Dzisiejsze wydarzenie to lekcja historii. Doceniamy też w ten sposób żołnierzy państwa podziemnego, bardzo prężnie działającego na naszej ziemi kolneńskiej.
W uroczystości uczestniczył pułkownik Paweł Gałązka dowódca 18 Łomżyńskiego Pułku Logistycznego w Łomży.
– Ten sztandar należy bardzo doceniać i powinien on brać udział w każdych uroczystościach – stwierdził płk Gałązka i zaapelował do obecnej młodzieży, aby pamiętała o bohaterstwie żołnierzy walczących z okupantami.
Na pomysł wykonania repliki wpadł mieszkaniec Gdyni, ale mający kolneńskie korzenie. To przede wszystkim dzięki jego zaangażowaniu doszło do jej powstania. – Podczas ujawniania się w 1947 roku żołnierzy państwa podziemnego właśnie z tym sztandarem, władze obiecały, że trafi on do muzeum – mówi Adam Przyborowski, który jest inicjatorem i koordynatorem wykonania repliki. – Potem sztandar znikł. Był jeszcze w latach 60-tych poszukiwany przez generała Władysława Liniarskiego. Potem także trwały poszukiwania, ale nie został odnaleziony. Zachowało się jednak niezwykłe zdjęcie sztandaru, które pozwoliło nam stworzyć replikę. Projekt i komputerowe przygotowanie szablonów do wycięcia naszywanych elementów oraz wybór i zakup odpowiednich materiałów do wykonania sztandaru zrealizowała p. Barbara Modzelewska z Gdyni. Podczas prac starano się wykorzystać stare materiały, żeby replika jak najwierniej przypominała oryginał. Tamten był szyty potajemnie - z czego tylko się dało.
- Taki akces społeczny, który wynikał z potrzeby ducha lokalnych społeczników, którzy ten sztandar ufundowali, stworzyli go na nowo, dali jakby drugie życie, żeby przypominał nam czasy II wojny światowej i te tragiczne wydarzenia – docenia wysiłki osób zaangażowanych w powstanie repliki starosta kolneński Tadeusz Klama.
- Zwłaszcza młodzieży musimy to przypominać, bo wydawało nam się, że w XXI wieku konflikt zbrojny jest niemożliwy, że go nie będzie. Jednak się stało inaczej. Myślę, że oni będą musieli przejąć po nas pałeczkę i wziąć na siebie odpowiedzialność obrony naszego domu i naszej Ojczyzny.
Replikę ufundowały i wykonały osoby oraz instytucje z Kolna i okolic. Prace krawieckie wykonali: „Hetman” – Producent Odzieży Ochronnej z Kolna i Elżbieta Zalewska, Stary Gromadzyn – usługi krawieckie. Gablotę do umieszczenia sztandaru wykonał Sylwester Nicewicz – producent drzwi z Kozła. - W czasie okupacji ten sztandar był szyty w sposób chałupniczy przez krawca, który się bardzo mocno w to zaangażował - zaznacza Sylwester Nicewicz. - Powstał w zasadzie z rzeczy ogólnie dostępnych: zasłony, jakieś frędzle złote od zasłon, płaszcz oraz kapelusz filcowy, który został wyprany i wyprostowany. Autor filmu o powstawaniu repliki dodaje, że tak samo sztandar został odtworzony w naszych czasach.
– Replika jest po to, żeby ta historia zaistniała w świadomości społecznej – podkreśla Adam Przyborowski. – Ta historia nie może zaginąć. Piątkowa uroczystość miała nie tylko wymiar patriotyczny, ale również edukacyjny dla wszystkich jej uczestników. – Trzeba pamiętać o tych ludziach, którzy przysięgali i ginęli – dodaje Przyborowski. – Żeby młodzież miała taką pamięć, że coś tu się działo, to są przecież korzenie tej ziemi.
Podczas uroczystości prelekcję poświęconą ruchowi oporu na ziemi kolneńskiej wygłosił pracownik IPN w Białymstoku Paweł Murawski. W uroczystości uczestniczył między innymi syn komendanta AK Okręgu Śmiałowo Stanisław Milewski. To właśnie na wspomnianym wcześniej zdjęciu znajduje się jego matka, Maria Milewska pseudonim Szarotka, która brała czynny udział w pracach nad oryginalnym sztandarem.
Źródło: kolniak24.eu
